Czy warto mieć marzenia?

Emanuela Paczulla | 9 listopada 2017
Kiedyś rozmawiałam z moim przyjacielem, który stwierdził zaskoczony, „wiesz, ja już nawet nie mam marzeń”. To była jedna ze smutniejszych rzeczy, jakie kiedykolwiek usłyszałam. Jak można nie mieć marzeń?? Ja ich mam pełną głowę!!
Szukając siebie - ośrodek rozwoju osobistego

Kilka lat temu, w ostatnim dniu roku stworzyłam listę rzeczy, które koniecznie muszę zrobić przed śmiercią.

Sylwestrowy dzień ma w sobie jakąś magię. Przeszłość stoi na styku z przyszłością. Ludzie symbolicznie zamykają stary sprawy aby zrobić szeroką przestrzeń na nowe wydarzenia. Zaczynają lub kończą związki, przesądni oddają stare długi, aby nie przenosić ich do nowego roku. Inni coś postanawiają, zaczynają diety, rzucają palenie... Wielką moc ma ten dzień. Najczęściej ustalają sami ze sobą, że staną się lepszymi ludźmi. Albo już nimi są, tylko trzeba te diamenty delikatnie podszlifować, aby naprawdę błyszczały…

A ja zrobiłam swoją listę marzeń.

Z jakiego powodu? Dziś już nie pamiętam, co było impulsem do tego pomysłu. Może lęk, abym o czymś nie zapomniała? A może chciałam nadać swojemu życiu sens? A może dlatego, że sprawia mi przyjemność, jak na coś czekam?...

Lubię moję listę. To jest jak podróż w głąb siebie. Zapisane są na niej moje marzenia, a więc i ja. Przecież składam się z pragnień, potrzeb, planów. Mówi do mnie kim jestem i do czego dążę.

Można z niej wyczytać, że jestem podróżniczką, mam pasje, chcę coś więcej od życia niż przeciętność. Jest też bardzo intymna i w jakiś sposób mnie odsłania.
Lubię na nią patrzeć. Inspiruje mnie.. to lista otwarta. Gdy pojawiają się nowe pomysły, zaraz je na niej umieszczam. To takie ekscytujące, jak się zapełnia.
Jeśli coś zrealizuję, co było zapisane na liście, wykreślam to - a nie usuwam na stałe. Te przekreślone pozycje przywołują wspomnienia. Zapachy i dźwięki miejsc, w których byłam. Smaki potraw. Lęki, które czułam, kiedy realizowałam, coś co było dla mnie wielkim wyzwaniem.

Te niewykreślone, dodają energii do życia. Kiedy mam trudniejszy dzień, albo gorszy nastrój, moja lista marzeń pomaga mi wrócić do pionu. Przecież mam na co czekać. Jeszcze tyle przede mną!
Te niewymyślone czekają na odkrycie i zapisanie ich na mojej liście….

A Ty? Czy masz swoją listę marzeń?

Szukając siebie - ośrodek rozwoju osobistego
Szukając siebie - ośrodek rozwoju osobistego
Emanuela Paczulla

Jestem certyfikowaną psychoterapeutką oraz seksuologiem. Kwalifikacje do pracy w zawodzie psychoterapeuty i seksuologa zdobyłam kończąc Szkołę Psychoterapii w Instytucie Terapii Gestalt w Krakowie akredytowanym przez European Association for Psychotherapy oraz seksuologię kliniczną pod opieką Zbigniewa Lwa-Starowicza w Warszawie. Ukończyłam ponadto Studium Profilaktyki Uzależnień oraz Studium Metod Psychokorekcyjnych organizowane przez warszawskie Towarzystwo Psychoprofilaktyczne.