Warning: Invalid argument supplied for foreach() in /home/mrowiecm/public_html/szukajac-siebie.pl/wp-content/themes/psychology/app/controllers/Article.php on line 21

Na czym kobieta można budować poczucie własnej wartości?

Barbara Stroka | 12 marca 2019
W moim otoczeniu od zawsze były silne i samodzielne kobiety. Z pewnością nie były one bezbarwne, mdłe, ich smak wiązał się ze szczyptą drobnej kontroli i garścią solidnej dominacji nad mężczyzną.
Szukając siebie - ośrodek rozwoju osobistego



Jeśli poczucie wartości w aspekcie swojej kobiecości buduje się na zaradności i gospodarności dziewczyny to pierwsza trudność pojawi się wówczas, gdy oprócz domowej rzeczywistości zaczyna kiełkować wizja rozwoju zawodowego, osobistego. Nagle okazuje się, że doba ma za mało godzin, by pomieścić niezbędną ilość rzeczy do wykonania. Gdy kosztem pasjonującej lektury lub innego zaangażowania pojawia się dyskomfort, poczucie winy z powodu braku obiadu, czystej podłogi, które w przekazie rodzinnym uplasowały się bardzo wysoko w podstawowych obowiązkach dobrej żony, to znak nadciągających problemów! Z kiełkującą w sercu kobiety winą jej wybranek i rodzina może różnie postąpić. Może ją wspierać pretensjami i wyrzutami, by rozrosła się niczym bluszcz. Inną alternatywą jest wsparcie w zaakceptowaniu nowej domowej rzeczywistości lub przejęcie części obowiązków przez mężczyznę – ale to już materiał na zupełnie inny temat. Sama kobieta ma również wpływ na to, co dalej będzie z ziarnem winy w jej sercu. Być może pozwoli mu zwyczajnie obumrzeć?



Dopiero zaakceptowanie własnej słabości umożliwia dalszy rozwój. Zgoda na czytanie książki, gdy zmywarka po raz piąty przypomina o swojej zawartości, może być przełomem. Przyzwolenie na słabość, na luki, na braki, na bycie nieidealną pozwala unieść ciężar, który zarówno same kobiety jak i jej najbliżsi nieustannie wkładają na barki. Umożliwia również zdrowe przyjęcie sugestii, krytyki lub obronę przed falą cudzych oczekiwań.



Kiedy na jedno z rodzinnych spotkań dołączyłam ostatnia, gdyż byłam na warsztatach, mój teść dopytawszy o powód spóźnienia skierował do mnie taką refleksję: „Wiesz Basiu, czasami większą sztuką w oczach mężczyzny będzie ugotowany dobry kapuśniak”. Gdybym chciała się przejrzeć w oczach mojego teścia to z pewnością moje poczucie własnej wartości w sferze Perfekcyjna Pani Domu byłoby zagrożone, jednak w oczach jego syna, a mego wybranka widać już zgoła co innego.



On ma już świadomość niebezpieczeństwa związanego z „zawieszaniem się” partnerów na sobie, zna mechanizmy związane z pułapką jednej roli, a ponadto posiada zdolność do konfrontacji bo nie ma takiej możliwości, byśmy się nie frustrowali nawzajem swoimi oczekiwaniami i potrzebami. Łączy nas jednak wiara w sens miłości i cud, który sprawia, że związki są dobre. Ten cud zdarza się – jak mawiał Andrzej Wiśniewski – „gdy spotykają się zaakceptowana kobiecość z zaakceptowaną męskością. A wtedy, talerze myją się same, bo przestają być żetonem w małżeńskich grach. Ktoś bierze odpowiedzialność i je zmywa”.



Z okazji Dnia Kobiet życzę nam wszystkim odwagi w odkrywaniu, kreowaniu i akceptowaniu swojej kobiecej tożsamości.

Szukając siebie - ośrodek rozwoju osobistego
Szukając siebie - ośrodek rozwoju osobistego
Barbara Stroka

Ukończyłam 5 letni całościowy Akredytowany Kurs Psychoterapii atestowany przez Sekcję Naukową Psychoterapii Polskiego Towarzystwa Psychologicznego organizowany przez Katowicki Instytut Psychoterapii. Uzyskałam również dyplom magistra Socjologii oraz Filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim.
Ukończyłam Mindfulness Based Stress Reduction (MBSR) – Kurs redukcji stresu oparty na uważności. Jestem członkiem nadzwyczajnym Polskiego Towarzystwa Psychologicznego.