Niszcząca siła oczekiwań
Od samego rana kiedy tylko otwieramy oczy i zaczynamy dzień zaczynamy festiwal oczekiwań. Często nie zdajemy sobie z tego nawet sprawy. Czekamy na dobrą pogodę, mały ruch w drodze do pracy, dobry nastrój kolegów lub szefa, smaczny obiady, spotkanie z przyjaciółmi i wieczorny odpoczynek. Gdyby tak układał się nasz każdy dzień prawdopodobnie wszyscy uznalibyśmy się za szczęśliwych ludzi.
Czy aby na pewno?
Czy to możliwe aby cały czas być szczęśliwym, a może szczęśliwymi tylko bywamy, przez chwilę, od czasu do czasu?
Śmiem postawić tezę, iż wcale nie czulibyśmy wiecznej ekstazy.
Dlaczego?
Dlatego, że odkąd zaczęliśmy być istotami rozumnymi potrzebujemy dualizmu, potrzebujemy czuć i doświadczać przeciwieństw. Czegoś co sprawia nam przyjemność i czegoś, od czego chcemy szybko uciec. Już w Biblii jest mowa o tym, że nie ma dobra bez zła, nie ma szczęścia bez doświadczania smutku.
To jak się czujemy zależy od naszego nastawienia co do tego co i jak ma się wydarzyć.
Emocje
Na przestrzeni ostatnich kilku dekad ukształtowało się w naszej cywilizacji oczekiwanie, że będziemy zawsze doświadczać przyjemności.
To nic złego szukać szczęścia i poczucia dobrostanu, każdy z nas codziennie do tego dąży. Sęk w tym, że życie dostarcza nam całego spektrum uczuć i emocji. Jest czas kiedy jest nam dobrze (jedziemy na wakacje, ktoś obdarowuje nas prezentem, dostaliśmy podwyżkę) i jest czas, w którym czujemy coś przykrego (umiera najbliższy przyjaciel, szef odbiera nam premię, rozczarowuje nas partner).
Oczekiwanie, że życie będzie niekończącym się pasmem sukcesów i powodzeń w prostej linii prowadzi do rozczarowań. Możemy z całą pewnością założyć, że prędzej czy później doznamy w życiu przykrych uczuć. O wiele łatwiej będzie te momenty zaakceptować, puszczając bańkę mydlaną z oczekiwaniem wiecznej szczęśliwości w powietrze. Uznając, że taka jest kolej losu. Takie jest po prostu życie. Jest czas na szczęście i na smutek, na miłość i rozgoryczenie, na gniew i harmonię. Na wszystkie kolory tęczy.
Doświadczenie
Kiedy doświadczamy czegoś nieprzyjemnego: ktoś nas obraził, w pracy nie udał się projekt, zachorował pies lub wydarzyła się jakakolwiek inna trudna sytuacja chcemy jak najszybciej pozbyć się nieprzyjemnych uczuć. To zrozumiałe. Nikt nie chce w nieskończoność doświadczać smutku.
Trzeba jednak pamiętać, że emocje tak jak wszystko na świecie również się kończą, wysycają. Smutek, żal, złość trwają i mijają. Falują naturalną sinusoidą zdarzeń życiowych. Tak jak burza w naturze zaczyna się i kończy, żeby olśnić nas spokojnym widokiem, tak też emocje szukają ujścia by nie tkwić w ciele i zakończyć się zdrowym rytmem wytracania.
Uczucia, jak burza mają swoją energię. Energię, która jeśli nie zostanie rozładowana utkwi w ciele.
Ciało ludzkie, jak wszystko co nas otacza zbudowane jest z cząstek, a każda cząstka podlega prawom fizyki.
Zasada zachowania energii mówi, że energia w danym układzie nie może być ani utworzona ani zniszczona, mogą jedynie zachodzić procesy przemiany jednej energii w drugą. Emocje to nic innego jak rodzaj energii. Złość np. niesie jej jak wiemy ogromny ładunek.
Jeśli z jakiegoś powodu emocje nie znajdą ujścia na zewnątrz, zgodnie z prawami fizyki nie znikną, a zamienią się na inny rodzaj energii, najpewniej umieszczą się gdzieś w ciele. Tak właśnie rodzą się choroby psychosomatyczne. To nic innego jak nierozładowana energia.
Pozwólmy więc emocjom „zadziać się”, ulotnić. Poprzez nas, poprzez nasze reakcje, fizyczne i psychiczne. Tylko w taki sposób jesteśmy w stanie znów wrócić do stanu harmonii.
Praktyka
Jeśli czujesz smutek, pozwól sobie na niego, znajdź na to uczucie przestrzeń i czas. Jest tak samo ważne jak każda inna emocja. Pójdź na spacer, spotkaj się (w tym smutku) z przyjacielem, posłuchaj melancholijnej muzyki. Znajdź swój sposób, „oczyść się” z tego uczucia. Dokładnie tak samo działają wszystkie inne emocje, złość, radość, wstyd, duma. Każda z nich potrzebuje swojego miejsca i czasu, potrzebuje się wysycić, żeby nie zaprzątać nam już sobą głowy i ciała.
Kiedy zaczniesz w ten sposób szanować swoje uczucia, Twoje życie stanie się łatwiejsze, ciało zdrowsze, a umysł bardziej spokojny.
Jak radzić sobie z oczekiwaniami?
Pozbądź się złudzenia, że zawsze będziesz się czuł dobrze. Twoje życie zależy od tego w jaki sposób podejdziesz do przeciwności jakie stawia Ci los. Możesz szukać w zdarzeniach pecha i obarczać świat winą za niepowodzenia, a możesz uznać, że życie ma różne kolory i bywa czasem łatwe, a czasem trudne i zacząć w tym odnajdywać wartość. To od Ciebie zależy jak postrzegasz daną sytuację.
Sztuką dobrego życia jest umiejętność odnajdywania pozytywów w każdej sytuacji.
Jestem psychologiem i certyfikowanym psychoterapeutą Gestalt.
Ukończyłam studia magisterskie na Wydziale Pedagogiki i Psychologii
Uniwersytetu Śląskiego.
Drogę psychoterapeuty rozpoczęłam w Centrum Counselling Gestalt w Krakowie i kontynuowałam w Instytucie Integralnej Psychoterapii Gestalt
należącym do International Federation of Gestalt Training Organization (FORGE), European Association for Psychotherapy(EAP), European Association
for Gestalt Therapy (EAGT), gdzie ukończyłam całościowe szkolenie z zakresu psychoterapii i pracy z grupą. Regularnie superwizuję swoją pracę.